czwartek, 25 sierpnia 2016

PUCIO UCZY SIĘ MÓWIĆ- książeczka z naszej domowej biblioteczki.

Od momentu narodzin dziecka, wyczekujemy dnia, kiedy nasze maleństwo powie pierwsze słowo.
Mama liczy po cichu, że będzie to własnie MAMA, a tata ma nadzieję, że pierwsze wyraźne słowo będzie brzmiało TATA.

Zanim jednak dojdzie do tej chwili, Twoje dziecko będzie gaworzyć, gugać, powtarzać krótkie sylaby.
Zanim będzie potrafiło powiedzieć krowa, kura, czy kot, będzie muu, ko-ko, miau. U niespełna rocznego dziecka to właśnie wyrażenia dźwiękonaśladowcze będą sposobem opisywania tego, co je otacza, co widzi.

Każde dziecko rozwija się w swoim tempie i mimo, że zapewne masz tego świadomość, to niecierpliwisz się, wyczekujesz momentu, kiedy pozostali członkowie rodziny będą rozumieć co Twoje dziecko ma do powiedzenia.
Ciche szepty ciotek, że dwulatek powinien mówić już ładnie i wyraźnie- sprawiają, że zaczynasz panikować. Zastanawiasz się, czy aby na pewno rozwój mowy jest prawidłowy u Twojego dziecka, czy aby na pewno zrobiłaś wszystko, by ten rozwój wspomóc?!
W końcu to Ty rodzicu jesteś pierwszym nauczycielem swojego dziecka.
Chcąc jak najlepiej spełnić się w tej roli szukasz informacji, jak stymulować rozwój mowy, szukasz pomysłów na zabawy- bo przecież zabawa to najlepszy sposób na naukę.

Nie chcę się dziś rozpisywać, jak ważną rolę odgrywają zabawy dźwiękonaśladowcze i oddechowe w rozwoju mowy- zapewne to już wiecie.
W dzisiejszym wpisie chcę wam podsunąć świetną pozycję do pracy z dzieckiem.


PUCIO UCZY SIĘ MÓWIĆ

Poznajcie małego, sympatycznego i pyzatego chłopca oraz jego rodzinę.
Gwarantuję, że Pucio stanie się ulubieńcem Waszego malucha, a i Wy zapewne go polubicie widząc, jak świetnie można się z nim bawić.


"Pucio uczy się mówić" to pierwsza część przygód Pucia, przeznaczona dla najmłodszych dzieci oraz tych nieco starszych z opóźnionym rozwojem mowy.
W książce przedstawionych jest kilka sytuacji, które ilustrują codzienne czynności i które są pełne dźwięków.


Strony nie są przepełnione szczegółami.
Ilustracje Joanny Kłos są jasne, ciepłe, zachęcające do dalszego przeglądania i odkrywania, gdzie jaki dźwięk jest wydawany, zachęcając do powtarzania.


Książka skupia się przede wszystkim na dźwiękach, tekstu nie ma za wiele i służy on temu, by w jasny sposób opisać co przedstawiają ilustracje.

Książka jest tekturowa, nie musimy się obawiać, że maluch szybko ją zniszczy.

Uważam, że właśnie ta pozycja powinna być pierwszą książką dla malucha.

Byłam bardzo ciekawa tej książki, jej zawartości, budowy i przyznam szczerze, że książka spełniła moje oczekiwania. Jako, że mam takie zboczenie zawodowe i lubię gromadzić różne perełki do pracy z dziećmi, to bardzo chciałabym podziękować za egzemplarz od Naszej Księgarni.

Moja niespełna 3-letnia córka co prawda już wyraźnie mówi i książka służy nam do rozwijania umiejętności opowiadania. Hania polubiła Pucia i jego siostrę.
Czasem przyłapię ją na tym, jak przegląda strony i sama powtarza
O kot ! Miauuuu 
Tata robi puk, puk. 
Opowiada na głos co i kto znajduje się na ilustracjach.
Gdy razem przeglądamy książkę, Hania bardzo się angażuje, pokazuje, opowiada. Najbardziej lubi te strony, na których są zwierzęta kaczki, krowa, wiewiórka...
Ostatnio wzięła książkę i czekała aż tata wróci z pracy, po to, by pochwalić się- Tatuś, słuchaj, jak Hania umie czytać.
Byłam w szoku, że moja córka tak świetnie potrafi opowiadać.

Książka jest świetna, przemyślana, a dodatkowym jej atutem są wskazówki dla rodziców od autora.


Marta Galewska- Kustra wyjaśnia dlaczego książka jest tak prosto zbudowana, podpowiada jak ją używać, aby wspierać rozwój mowy dziecka, na co zwracać uwagę podczas wspólnej zabawy, a także  na to czego nie robić.




 Liczba stron: 40
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Oprawa: twarda





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger