środa, 27 grudnia 2017

Uprzejmość nie tylko od święta.



Święta, święta i po świętach...
Kiedy od świąt dzielił już nas zaledwie krok- na prawo i lewo trąbili o uśmiechu, uprzejmości i przypominali, że co dajesz, otrzymujesz w zamian to samo ze zdwojoną siłą.

I o to nadszedł czas, kiedy wybacza się wszystkie zgrzyty z największym wrogiem, częściej na twarzy gości uśmiech i robimy wszystko by ten uśmiech u drugiej osoby zobaczyć.

Przed świętami w internetach w top 10 były tematy (oczywiście) świąteczne - przepisy na wyśmienite pierogi, makowce, pomysły na prezenty, czy listy badziewiastych prezentów pod choinkę typu pidżama i skarpetki. 
Nawiasem mówiąc nie wierzyłam w to, że pidżama i skarpety są najpopularniejszymi prezentami pod choinkę - naprawdę! Ale uwierzyłam, bo jeśli w trzech sklepach natrafiasz na kupujących pidżamę - dla niej, dla niego, dla dziecka i skarpety - to wiedz, że nie jest to przypadek!

Wracając do tematu.
Jestem wrażliwa na ludzką krzywdę, z chęcią niosę pomoc o ile jestem w stanie i nawet nieproszona sięgnę śmietanę w supermarkecie z górnej półki, podniosę grosik z podłogi, czy pomogę zejść ze schodów starszej Pani. Tak zostałam wychowana i choćbym chciała, nie potrafię inaczej.

Kilka dni przed świętami byłam na szybkich zakupach, które tylko w planach szybkimi były. Weszłam do jednego z supermarketów i na szczęście kolejki się zaczynały kończyć. Za mną przy kasie stanęła starsza Pani - taka babulinka z siwym włosem na głowie, grubym kożuchem  i apaszką, prawdziwą babciną apaszką w kolorowe kwiaty. 
Widząc ją, pomyślałam o mojej babci, którą tak bardzo kochałam i tak krótko mogłam się jej obecnością nacieszyć.
Kasjerka była gdzieś po 40, na twarzy było widać zmęczenie i gdy ujrzała tylko nas dwie, odetchnęła i z pędem wyskoczyła zza kasy by zdążyć zagrodzić przejście. Zerkała na zegarek, więc domyślić się można, że pewnie kończyła zmianę.
Poprosiła starszą Panią, żeby o krok się przesunęła. Poprosiła o to życzliwym uśmiechem, a w zamian dostała ryk prosto w twarz.
Tak, dobrze czytasz. Ta starsza babulinka nawrzeszczała na nią - "Zaraz, moment! Nie tak prędko!". 
Stojąc z boku nie mogłam nie zauważyć żółwiego tempa ekspedientki. Naprawdę obchodziła się ze starszą Panią jak z jajkiem i nie widziałam powodu, żeby owa Pani musiała tak krzyczeć na nią.
Starsza Pani- okey, jest starsza, ma swój wiek, można odpuścić.
Kasjerka wróciła za ladę i zaczęła kasować moje zakupy. 
Starsza Pani w tym czasie szarpała się z torebką, pewnie w poszukiwaniu portfela, który zostawiła na końcu taśmy na samym widoku. Leżał on na papierze toaletowym. 
W sklepie, jak to w sklepie, ludzi coraz więcej, biorą koszyki, kręcą się, szukają, a ten portfel czerwony jest był na wyciągnięcie ręki każdego. 
Czym prędzej zwróciłam uwagę starsze pani, że zostawiła portfel na końcu taśmy, na samym wierzchu, jeszcze ktoś jej go ukradnie!
- Daj mi święty spokój! 
Tak, takie słowa usłyszałam. Obok kasy stała Pani z dziećmi, które się patrzyły na wrzeszczącą babulinkę, która jeszcze zdążyła nawrzeszczeć na ekspedientkę, że za wolno kasuje.

Tuż przed samymi świętami napłynęła do mnie smutna wiadomość, do tego byłam też zmęczona - wszędzie tłumy, lista długa i wciąż ta myśl, że tyle rzeczy do zrobienie. Niby luzik - dam radę! A jednak ten stres, który powoduje podniesione ciśnienie.
I wrzeszcząca babcia w sklepie.

Naprawdę wszystko rozumiem. Starsza kobieta, może też ma zły dzień, ale czy to ją usprawiedliwia? 
Oczywiście, jesteśmy tylko ludźmi, ale do cholery nie pozwalajmy sobie na chamstwo. 
Nie odreagowujmy swoich frustracji na drugim człowieku i nie pozwalajmy tego robić na sobie.

- Proszę na mnie nie krzyczeć. Zarówno ja, jak i Pani za kasą chciałyśmy dobrze. Nie zrobiłyśmy nic co mogłoby Panią zdenerwować. Nie życzę sobie żeby Pani na mnie krzyczała.

Byłam w szoku, że pomimo buzującej krwi dałam radę powiedzieć to ze spokojem. 

- Idźże Pani mi już! - usłyszałam w odpowiedzi.

Spojrzałam więc na ekspedientkę i zobaczyłam uśmiech. Pewnie wywołany był całą tą sytuacją. Babulinka marudziła jeszcze coś pod nosem, ale nie słuchałam.
Skwitowałam na koniec, że ludzie narzekają na młodzież - że nie wychowana, wulgarna, chamska. A tak naprawdę niektórzy starsi ludzie nie dają dobrego przykładu. I bądź tu człowieku uprzejmy. Babcia się popatrzyła, dzieci stojące z boku przyglądały się kurczowo trzymając się mamy, a ja na odchodne życzyłam miłego dnia starszej pani i ekspedientce.

Świat jest zły, ale to my sami ten świat taki tworzymy. Człowiek człowiekowi wilkiem, sępi uprzejmości, w nosie ma uczucia drugiego człowieka, zły przykład dla młodszego pokolenia, brak zaufania, interesowność...

Zawsze kiedy tracę wiarę w ludzkość, pojawia się na mojej drodze ktoś, kto jest zaskakująco uprzejmy. Tak właśnie było kiedy trafiliśmy do szpitala. Pośród czterech ścian przepełnionych metalowymi, wysokimi dziecięcymi łóżeczkami, trafili się lekarze i pielęgniarki, którzy naprawdę traktowali nas po królewsku.
I wiara, że istnieją dobrzy ludzie powróciła.


M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger