sobota, 31 grudnia 2016

Nowy rok

Mały brzdąc. Pomału, nieśmiało raczkuje i stara się dogonić sędziwego pana.
Z czasem coraz lepiej mu idzie. Wstaje i chwiejnym krokiem dogania staruszka, by po chwili już pewnym krokiem go wyprzedzić i pozostać na prowadzeniu do czasu, aż pojawi się następny maluch, który zajmie jego miejsce.

Brzdąc doganiając Staruszka, przejmuje jego torbę pełną niespodzianek.
Nikt nie wie co w przeciągu 12 miesięcy go spotka.
Można mieć tylko nadzieję, że będą to łzy wzruszenia i radości, miłe niespodzianki.
Po cichu zaciskamy kciuki, by ten nowy - mały brzdąc był łaskawy i pomagał wyjść z tarapatów.
By dmuchał w nasze żagle i podrzucał proste ścieżki.


Czego pragnę w nowym roku?
Chciałabym, żeby zarówno mi, jak mi moim bliskim dopisywało zdrowie.
Chociaż to banalne, ale własnie tak jest, że to zdrowie jest najważniejsze. 
Chciałabym mieć wszystkich których kocham przy sobie.
Bo tylko to mi do szczęścia jest potrzebne.
Zaciskam mocno kciuki, by choroby i nieszczęścia Nas omijały.


Jakieś postanowienia?
Po prostu by być szczęśliwą. A żeby tak było, to tak jak już pisałam - potrzebuje mieć przy sobie moich najukochańszych. Muszę też popracować nad formą, zadbać o zdrowie  .
Dolegliwości, które mi dokuczają, motywują najbardziej.
Nic więcej.

Wszystkiego co najlepsze w tym Nowym Roku Wam życzę!
Żebyście pamiętali o tym co tak naprawdę jest ważne.
Oby ten rok był lepszy!

M.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger