wtorek, 6 grudnia 2016

List do Świętego Mikołaja


Jako mała dziewczynka, wierzyłam w Świętego Mikołaja. Wyczekiwałam momentu, kiedy będę mogła napisać do niego list. Pamiętam ile frajdy mi to sprawiało.
Nic dziwnego. W końcu każde dziecko uwielbia marzyć, zwłaszcza o prezentach.

Moja starsza córka również ma marzenia. Marzą jej się lalki, trolle, piękne sukienki i ... bajki. Tak, moja córka chce książki w prezencie :)

Myśl, że te malutkie marzenia mogą się spełnić dzięki mnie, napawa ogromną radością. Już wyobrażam sobie jej ogromną radość dzisiejszego ranka. Iskierki w oczach i uśmiech od ucha do ucha.
Wiem, że teraz mogę spełnić jej marzenia, te drobniutkie. Wiem również, że nie mogę nauczyć jej, że zawsze będzie miała to czego pragnie.
Będąc na zakupach, rozmawiając podczas reklam powtarzam jej, że nie zawsze możemy mieć to czego tak bardzo pragniemy.

Jakiś czas temu byliśmy na zakupach w supermarkecie. Wszelkiego rodzaju zabawki były postawione tuż przy wejściu. Hania czuła się oczywiście jak w raju. "Mamo popatrz - Zosia", "Mamo, mogę? Mogę wrzucić do wózka?", "Mamo, patrz! Wow, kupisz, kupisz?"
Akcje typu krzyk i płacz nas nie dotyczą na szczęście.
Tamtego dnia, gdy (jak zawsze w takich momentach) tłumaczyłam dlaczego nie kupię jej tego czy tamtego, usłyszałam "Dobrze mamusiu. Napiszę list i może dostanę prezent taki".

I napisałyśmy list.
Miałam okazję wziąć ołówek do ręki i przygotować córce list do Świętego Mikołaja.
Jak to Hania powiedziała "Mamo maluj długopisem, a ja kredkami". 
Tak więc mama malowała co dziecko kazało.
Życzeń wiele dziecko nie ma :) Kto by pomyślał, że nowe puzzle, książki i kolejny zestaw kredek będą powodem do radości.
Ups, zapomniałam o trollu. Tak. Troll musi być. I lalka. Sukienka śliczna też. :)
U nas w zwyczaju list się przygotowuje na mikołajki. Święty Mikołaj przychodząc z upominkiem i zjadając ciasteczka, popijając mleczkiem zabiera także list :)


Mogę Wam zdradzić, że u nas już był. Przyszedł kiedy tylko Hania zasnęła :)

Dzisiejszy ranek będzie piękny :) Dlatego też uciekam spać- jest późno! Dobranoc :)
A może raczej ... dzień dobry?! :)

M.

Dla zapominalskich do druku :)
Chyba na nowo rozkręcę się z rysowaniem :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger