wtorek, 2 sierpnia 2016

Elementarz Współczesny - KSIĄŻECZKA Z NASZEJ DOMOWEJ BIBLIOTECZKI

WPIS NIE JEST SPONSOROWANY





Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że wciąż trwają wakacje i nie w głowie Wam jeszcze zakupy podręczników, przyborów szkolnych, czy elementarza- zwłaszcza, gdy maluch opuszcza przedszkolne mury.
Nie rezygnujcie jednak i przeczytajcie wpis do końca. Bowiem chcę wam pokazać perełkę.

Studiując pedagogikę, nauczyłam się chomikowania, gromadzenia wszystkiego,
co później będę mogła wykorzystać w swojej pracy z dziećmi. Praca w szkole utwierdziła mnie, że to dobry sposób.
Chomikowanie weszło mi w krew i nawet będąc w domu z dziećmi nadal gromadzę- pojemniczki, ciekawe ilustracje, nakrętki- wszystko co mogę wykorzystać do zabaw z moimi dziećmi, a zwłaszcza z moją najstarszą pociechą.
Oczywiście nie mogę pominąć faktu, że uwielbiam książki- nie tylko takie, które sama mogę przeczytać, ale przede wszystkim książki dla dzieci.
Mam swoją listę "must have" na którą wpisuję kolejne nowości, które chciałabym żeby zajęły miejsce w Naszej domowej biblioteczce.

Taką perełką z listy właśnie jest ELEMENTARZ WSPÓŁCZESNY.
Twarda oprawa, dość sztywne strony, wyraźne i estetyczne ilustracje, znacząco różniące się od tych popularnych. Są takie typowo minimalistyczne.
Przeglądając Elementarz miałam wrażenie, że cofnęłam się w czasie, a w rękach trzymam mój elementarz, ten pierwszy, najwspanialszy, który kupiła mi mama.

Od momentu otwarcia elementarza, widzimy, że nie ma chaosu, nadmiaru ilustracji, które mogłyby zniechęcić, wręcz odstraszyć dziecko. Każda strona jest przejrzysta, dająca poczucie estetyki i zachęcająca do opowiedzenia tego, co znajduje się na niej.




Poznawanie liter odbywa się w sposób, jak w tradycyjnych elementarzach.
Schemat jest ten sam- prezentacja litery, przykłady wyrazów zawierających daną głoskę oraz wyraz podstawowy, a także krótki tekst, zbudowany z poznanych wcześniej liter.




Dziecko poznaje litery- małe, duże, drukowane i pisane  w liniaturze.
Widzi ilustracje przedstawiające osoby, przedmioty, elementy- u których w nazwie znajduje się przedstawiona głoska.

Krótkie i proste teksty motywują dziecko do samodzielnego czytania, a im częściej udaje się dziecku prawidłowo odczytać wyrazy, tym bardziej jest chętne do dalszego poznawania i ćwiczeń.

A jak sami doskonale wiemy, każdy najdrobniejszy sukces motywuje do dalszej pracy.




Gdy dziecko poznało już nową głoskę, na kolejnej stronie znajduje się analiza i synteza wyrazu. Mówiąc prostszym językiem- rozkładanie wyrazu na głoski i  składanie oraz dzielenie wyrazu na sylaby.


Ułatwieniem dla rodzica w doborze tekstów dla swojej pociechy, jest pasek znajdujący się u góry, na którym widoczne są poznane litery z alfabetu. 

Na uwagę zasługują również strony, które są bardzo wyraziste, kontrastowe i zachęcają do zabawy. To taki jakby test na spostrzegawczość- odnaleźć litery alfabetu.



Teksty do czytania są krótsze i dłuższe i bazują przede wszystkim na ilości poznanych już przez dziecko głosek, dzięki czemu- jak już wspominałam- dziecko ma możliwość samodzielnie przeczytać tekst.
Opowiadania są coraz dłuższe i dodatkowo posiadają na marginesach wyjaśnienia do wyrazów, które mogą być dla dziecka niezrozumiałe.



Uważam, że zakup elementarza był świetnym pomysłem. 
Gorąco polecam Elementarz Współczesny, zwłaszcza rodzicom pierwszoklasistów. 
Elementarz sprawi, że nauka czytania nie będzie taka straszna, jak to wyobrażają sobie dzieciaczki. 


Do elementarza dołączony jest zeszyt ćwiczeń Piszę sobie , gdzie dziecko może próbować swoich sił w pisaniu. 


Wydawnictwo EGMONT



Wpisy z cyklu Nasza domowa biblioteczka znajdziesz TUTAJ

9 komentarzy:

  1. Gdy słyszę słowo: Elementarz przypomina mi się szkoła. :)
    Podejrzewam, że już większość rodziców rozgląda się za przyborami szkolnymi już nawet w gazetkach trąbią o tym, że szkoła tuż tuż. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Moja córka czyta już bardzo płynnie, ale z chęcią sięga jeszcze po te krótsze i łatwiejsze książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. naszebabelkowo.blogspot.com10 sierpnia 2016 13:22

    Elementarz wygląda baaardzo zachęcająco - a manię chomikowania rzeczy "na zapas" mamy podobną ;) Ja niektóre książeczki dla starszaków dostaję od mojej siostry - wychowawczy nauczania początkowego. A niedługo sama będę tworzyć własne listy, bo też się na pedagogikę wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super !!! Moja córeczka powoli zaczyna naukę poznawania literek i też rozglądamy się za jakimś fajnym elementarzem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to uwielbiałam moment, kiedy z mamą wybierałyśmy się po przybory szkolne. Nowy plecak, piórnik, zeszyty i kredki... :) Wszystko pachnące "nowością" :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Studiując, bardzo żałowałam,że niektóre moje książki przepadły. Na szczęście mam ciocię - emerytowaną nauczycielkę, to zawsze jakąś książeczką poratowała. A tak wszystko gromadziłam, gromadzę. Mam mnóstwo segregatorów z własnoręcznie zrobionymi pomocami :) Praca nauczyciela, to fajna praca- bardzo wdzięczna. A jest jeszcze fajniejsza, jeśli trafi się fajny dyrektor- ja niestety trafiłam na taką dyrektorkę, która przysporzyła mi mnóstwo stresu.
    Jeszcze raz gratuluję :) I życzę wytrwałości ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę, faktycznie, to już ten czas :)
    Jeśli chodzi o naukę czytania, polecam metodę Glenna Domana. A co do elementarza, niebawem wrzucę wpis w którym pokażę kolejną perełkę z wydawnictwa Nasza Księgarnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na krótkich tekstach pracowałam z dziećmi nawet w II klasie, po to, by im pokazać jak akcentować zdania zakończone różnymi znakami interpunkcyjnymi.
    Dzięki temu, dzieci zauważyły różnicę między zdaniami :) Bo tak, to niby rozróżniały zdania, ale czytając teksty, miały problem z tym. Później same sięgały również po krótkie teksty :)

    Poza tym krótkie historie czasem są ciekawsze, niż te dłuższe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio trafiłam na taki elementarz jak ja miałam w dzieciństwie. Do dziś pamiętam jak go czytałam :) Ten wygląda również świetnie... I chyba na któryś się skuszę, choćby z sentymentu do niego ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger