środa, 16 marca 2016

ZUZIA I NOWY DZIDZIUŚ - książeczka z Naszej domowej biblioteczki.

To, że Nasza rodzina niebawem się powiększy nie jest żadną tajemnicą :) 
Hania z wielkim entuzjazmem podchodzi do tematu małej dzidzi w Naszym domu, doskonale wie, że w maminym brzuchu jest malutka siostrzyczka, którą będzie się razem z Nami opiekować.

Od początku rozmawialiśmy z Hanią na temat małego dzidziusia, że delikatnie trzeba będzie się z Nim zajmować, że dzidziuś będzie bardzo malutki,że mama będzie musiała jechać do szpitala...
Hania bardzo radośnie reaguje na ruchy maluszka, wita się z brzuchem rano i wieczorem, często też gdy skarżę się na ból brzucha, podchodzi i głaszcze, bądź przytula i całuje. Często również przynosi plaster i przykleja go na moim brzuchu :)

Na widok malutkich ubranek, była bardzo szczęśliwa. Cieszyła się, że to dla małej dzidzi, przyniosła nawet swoją spódniczkę, buty i powiedziała, że to dla dzidzi, odkładając do kartonu w którym ubranka czekają na odświeżenie.

Ponadto, że z Naszą córką wciąż rozmawiamy i przypominamy, że w maminym brzuchu znajduje się mała dzidzia, zakupiłam także książkę.
Po co? Chociażby po to, by Nasza córka utożsamiła się z bohaterką książki, zobaczyła jak Ona sobie radzi w roli starszej siostry.
Bohaterką owej książki jest ZUZIA.

WPIS NIE JEST SPONSOROWANY


Czytając tę pozycję, dowiadujemy się, jak Zuzia przyjmuje wiadomość o tym, że powiększający się brzuch mamy to nie taka zwykła sprawa. Bowiem, w domu pojawi się niebawem dzidziuś. Na stronach książeczki mamy zilustrowane, jak Zuzia razem z mamą przygotowuje się do powitania maluszka na świecie, w jaki sposób pomaga swojemu tatusiowi i wujkowi w przygotowaniu łóżeczka oraz jak bardzo niecierpliwi się z babcią, gdy tata zawozi mamę do szpitala.



Na dalszych stronach prócz treści, same ilustracje przedstawiają, jak bardzo Zuzia jest szczęśliwa z tego, że została starszą siostrą i jak sobie radzi w nowej, nieznanej jej dotąd roli.

Na koniec tylko dodam, że po raz pierwszy zetknęłam się z ilustracją przedstawiającą matkę KP w tego typu książce :) 

Jaka była reakcja mojego małego cycoholika, który już od dawna cycoholikiem nie jest?
"Mamo, mamo, dzidzia mniam mniam cycy". :) 

Treść napisana jest prostym językiem, zrozumiałym dla maluszków, ilustracje są jasne, przedstawiające wybraną sytuację. Książeczka jest barwna i najważniejszy - przekaz. 
Warto zaprzyjaźnić się z Zuzią, która przygotuje maluchy do pojawienia się nowego dzidziusia w domu. Uważam, że najlepiej sięgnąć po nią bardzo wcześnie, by mieć czas na przygotowanie pociechy na to, że w domu pojawi się ktoś nowy. Przede wszystkim trzeba rozmawiać z dzieckiem, rozmawiać i jeszcze raz... cieszyć się ze wspaniałej nowiny :) 


Wydawnictwo:  MEDIA RODZINA
Seria: MĄDRA MYSZ


7 komentarzy:

  1. Szczypta o Mnie16 marca 2016 11:48

    Czytałyśmy tą książeczkę u nas gdy w brzuszku mieszkała Calineczka podobnie jak Marysię :) A jakie imię dla siostry ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pewna, że nie będzie u Was problemu z zaakceptowaniem dzidzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczypto, imię dla drugiej córy wybiera tata :) Całą ciążę nie chciał powiedzieć jakie wybrał, aż w końcu udało mi się go namówić :) Będzie Maja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja wnuczka bardzo lubi książki o Zuzi

    OdpowiedzUsuń
  5. Zuzia, cała seria Mądra Mysz jest przez Młodą uwielbiana. Matce też się podobają te książeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna książeczka. :) My mamy podobną o Lenie wyd. Debit.

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger