środa, 16 marca 2016

Cechy będące na wymarciu

Żyjemy w XXI wieku i niestety w tych czasach ciężko jest oczekiwać uprzejmości i zrozumienia od drugiego bliźniego, zwłaszcza od tego młodszego i najstarszego pokolenia- chociaż oczywiście nie ma na to reguły.

Jestem w ciąży i to już w zaawansowanej- ale to już wiecie.
To moja już druga (donoszona) ciąża i to również wiecie.
Ciąża to nie choroba- zapewne każdy z Was słyszał to stwierdzenie, bądź też sam tak stwierdził w niejednej sytuacji (albo i nie).

W pierwszej ciąży tylko jeden jedyny raz mi się zdarzyło, że uprzejmi ludzie przepuścili mnie w kolejce w sklepie.

Innym razem, gdy udałam się do kasy przy której stała różowa tablica z napisem, że kobiety w ciąży mają pierwszeństwo- sama ekspedientka stwierdziła, że nikt na to nie zwraca uwagi i mogę wrócić na koniec kolejki...
Mimo wysokiego brzucha, nikt na chodniku nie zwracał uwagi, a i w supermarketach się rozpychali... aż wielu nieuprzejmości nie doznałam, ale już wtedy wiedziałam, że uprzejmość to cecha ludzka będąca na wymarciu.

W tej ciąży bardziej byłam traktowana jako osoba otyła- takie miałam wrażenie, być może mylne, być może nie.
A może to wina kurtek?
W każdym bądź razie, nie było żadnej taryfy ulgowej- czy to w supermarkecie, małym sklepiku, czy na poczcie... Co prawda okazji dużo nie było chociażby z tego względu, że ciążę prawie całą przesiedziałam w domu.

Nie o tym chciałam dziś napisać, a o tym, że jednak są przypadki, które przywracają wiarę w ludzkość.
Miałam okazję się o tym przekonać ostatnio. Weszłam do Naszego ulubionego i sprawdzonego sklepu by zrobić kilka drobnych zakupów, mąż w tym czasie pojechał zaparkować auto i miał do Nas dołączyć.
Weszłam z Hanią do sklepu i się przeraziłam, bowiem Nasz ulubiony sklep nie jest tylko Naszym ulubionym sklepem- kolejka pod same drzwi wejściowe. Myślę sobie, no to postoję troszkę. W moją stronę odwróciła się starsza Pani(!)
"Dziecko drogie, idź bez kolejki, gdzie Ty będziesz stała z takim brzuchem i dzieckiem w kolejce"
Wyobrażacie sobie moje zdziwienie?
Moją minę?
Babcia narobiła takiego rabanu w sklepie, że pozostali nawet nie chcieli się odezwać.
Babcia wypchała mnie dosłownie pod samą kasę a ekspedientka od razu z uśmiechem zapytała co podać...

Oczywiście podziękowałam i starszej Pani, ludziom w kolejce oraz ekspedientce. Pomyślałam sobie, że kurcze, warto być uprzejmym i dobrym, bo to kiedyś wróci do Nas :)

Sama nieraz zastanawiałam się nad tym, od czego to zależy- od wychowania, od empatii, szacunku do drugiego człowieka? Nie wszyscy przecież są chętni do tego by podać pomocną dłoń, czy chociażby przepuścić w kolejce, czy ustąpić miejsca w autobusie...
Niestety nie znam odpowiedzi na to pytanie, bowiem nie ma na to reguły.
W moim przypadku jest tak, że nie wyobrażam sobie nie przepuścić, czy nie ustąpić miejsca starszej osobie, czy ciężarnej, schorowanej osobie. Sumienie by mnie zjadło, serce miałabym ciężkie jak kamień, jakbym przeszła obojętnie obok takich osób.
Na szczęście nie tylko ja tak mam :)

Nie znamy dnia ani godziny, kiedy możemy zostać mile zaskoczeni przez obcego młodzieńca, czy starszą osobę, którzy na przykład przepuszczą w kolejce... :)
Szkoda tylko, że poziom chamstwa na tym świecie wciąż rośnie, a poziom uprzejmości, empatii i szacunku do bliźniego maleje.





M.

8 komentarzy:

  1. Miniowe Szczescie17 marca 2016 10:42

    To chyba zalezy od tego jakim czlowiekiem jestesmy. Dla mnie to naturalne zachowanie by przepuscic starsze osoby. Czesto mi sie zdarza, ze bedac w Lidlu moj wozek wypchany jest po brzegi I gdy widze jakiegos dziadziusia z 4 rzeczami to kaze mu isc przed Nas by za dlugo nie czekal...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi by łzy do oczu napłynęły w takiej sytuacji :P I pewnie nie mogłabym już zrobić tych zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To bardzo budujące, że są jeszcze ludzi, którzy mają w sobie pokłady empatii. Ja nie mam co liczyć na takie traktowanie, zresztą już dawno pozbyłam się złudzeń. Ostatnio stałam w osiedlowym warzywniaku, przede mną było kilka osób, w tym kobieta, która non stop się obracała i patrzała na mój brzuch. Myślałam, że tym razem zdarzy się cud i może mnie przepuści, ale gdzie tam. Swoje musiałam odstać. Najlepsze było to, że właściciel warzywniaka też ma żonę przy nadziei i biadolił mi, jacy to ludzie są ślepi. Szkoda, że nie myślał o sobie, bo równie dobrze mógł mnie wywołać z kolejki. I tu nie chodzi o to, że ja muszę być na siłę przepuszczana, bo nie chce mi się stać, ale o to, że gdy za długo czekam, to zwyczajnie mdleję...

    OdpowiedzUsuń
  4. Żyć nie umierać19 marca 2016 18:55

    Widzisz, ja nawet teraz, idąc z 9 miesięcznym dzieckiem choćby na pocztę to spotykam osoby, nawet starsze, które mówią, że oni nigdzie się nie spieszą, a maluszek sie zgrzeje, zacznie niecierpliwić, to mnie przepuszczają w kolejce :) Spotykam sporo uprzejmych osób, ale głównie starszych, lub inne kobiety które wiedzą co znaczy mieć dzieci, bo z młodszymi ludźmi to jakoś nie spotkałam się, by mnie ktoś gdzieś przepuścił.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta historia jest budująca, choć to była starsza pani to może ten przykład da do myslenia innym. Niestety coraz częściej brak zwykłej uprzejmości doskwiera. Oby to się zmieniło

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze, ani razu w tej ciąży nie uzyskałam taryfy ulgowej, bez względu na miejsce. Ostatnio nawet ja i inne ciężarne stałyśmy w laboratorium czekając na pobranie krwi bo nikomu z obecnych nie chciało sie ustąpić miejsca. pal licho mnie bo brzuch jeszcze nie za wielki ale były tam dziewczyny na finiszu, którym na prawdę jest ciężko....ot kultura! pozdrawiam i zdrówka dla Was życze!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapewne Cię nie zdziwię tym, że kiedy byłam w ciąży to na każdym kroku spotykałam się z delikatnie mówiąc nieuprzejmymi ludźmi. Kiedy urodziłam wcale nie było lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Staram się przepuszczać starszeosoby, kobiety w ciąży lub z dziećmi, a nawet jak sama jestem z dzieckiem ale mam pełen koszyk, a stoi za mną chłopak z kartonem mleka to też go przepuszczam. Korona z głowy mi nie spadnie. Takie jednak nastały czasy, że ludziom coraz ciężej to przychodzi.

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger