sobota, 21 marca 2015

Nasza przygoda z ... nocnikiem :)

Piszę ten post, by podzielić się z Wami  jak to u Nas na dzień dzisiejszy wygląda.

Całą przygodę z nocnikiem rozpoczęliśmy na przełomie 8/9 miesiąca. Moja mama wspominała, że mój brat kończąc 9 miesiąc, potrafił już jasno sygnalizować, że chce usiąść na nocnik.

Zdecydowaliśmy się kupić Hani nocnik. Tani, najzwyklejszy w supermarkecie, żeby tylko sprawdzić, czy dla Hani na to nie jest za wcześnie.

Pierwsze podejście Hani do użycia nocnika zakończyło się powodzeniem. Każde kolejne również.
Na początku sadzałam ją na nocniczku rano, gdy tylko wstała, po drzemce i wieczorem przed kąpielą.
Raz nawet zdarzyło się, że w nocniku Hania załatwiła swoją "grubszą" sprawę.
Weszło już w nawyk korzystanie z nocnika, do czasu, aż Hania się rozchorowała. Nie chciała siadać na nocnik, a ja w sumie nie chciałam jej męczyć.
Kiedy Hania wróciła do zdrowia, to pojawił się kryzys.
Nie chciała nawet patrzeć na nocnik.
Na szczęście minął.
Nie zmuszałam jej, a nocniczek stał w łazience.
Pewnego dnia Hania podeszła sama i wzięła go, wołając psi.

Od tamtej pory Hania potrafi sama powiedzieć, że chce psi i to wręcz krzyczeć psi psi i ciągnąć za rękę do łazienki. Co prawda, nie zawsze zdążymy, ale ważne, że Hania potrafi jasno zasygnalizować swoją potrzebę. Pampersy nadal nosi, ale zamierzam  latem przyzwyczajać ją do tego, żeby tylko robiła w nocniczek.

Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uporamy się z tym i pożegnamy się z pampersami :)



Na pierwsze urodziny Haniula dostała biedronkowy nocniczek z FP i powiem Wam, że sporo czasu zeszło, zanim zdecydowała się na nim usiąść. Zdecydowanie wolała ten zwykły, najtańszy z supermarketu :)

A jak u Was było z odzwyczajaniem od pieluch?

30 komentarzy:

  1. Też bym chciała moją Julkę nauczyć korzystania z nocniczka, jak już skończy 8-9 miesięcy :) mam nadzieję, że pójdzie nam tak fajnie, jak Wam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My zaczęliśmy wysadzać Nikosia jak miał 6 miesięcy. Co prawda siusiu wielokrotnie trafiało do pieluszki, ale kupka zawsze była na nocniku. Mając rok zapomnieliśmy o pieluchach. Niestety problem zaczął się zimą, bo podczas spacerów nie miałam sumienia go rozbierać i wkladałam pieluchę. Na szczęście już na początku wiosny nie pozwalał sobie ich zakładać.
    Za to Lusia mając 10 miesięcy zaczęła wołać siusiu, ale wcześniej nawet na nocniku nie usiadła. Na początku podczas wyjazdów nosiła pieluchę, ale jak jej się chciało to tak się darła, że i tak trzeba było się zatrzymać i nasadzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... podróżowanie z maluchem, który właśnie przyzwyczaja się do nocniczka jest najgorsze.
      A z kupką to u Nas ciężko. Kiedy widzę, że Hania się szykuje do "grubszej" sprawy, to sadzam ją na nocnik i Ona wtedy przerywa... wstaje z nocnika i mówi "Ym ma". A za parę minut, kupa w pampersie.

      Usuń
    2. Na wszystko przyjdzie pora. Nic na siłę

      Usuń
  3. Ja się nie podzielę doświadczeniem bo go nie mam. Ale chętnie skorzystam z Twoich rad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że szybkie oswajanie dziecka z nocniczkiem jest dobre :)
      Mam nadzieję, że w przyszłości i Ty się pochwalisz, jak to u Was było :)

      Usuń
  4. Bardzo szybko zaczęłyście :) u mnie córka miała dwa lata, ponad dwa :(długo nie chciała nawet widzieć nocnika a potem jak sama podjęła decyzję to w ciągu tygodnia opanowała tą sztukę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej kuzynki synek skończył 3 lata i nawet nie chciał słyszeć o nocniku, ani kibelku... U Ciebie mała sama dorosła do korzystania z WC, a syn mojej kuzynki nie chciał i koniec :/ Chyba po pół rocznej "walce" kuzynki ze swoim synem, się udało.

      Usuń
    2. my dorosli też musimy czasem po prostu "dojrzeć" do pewnych decyzji :) chłopaki mojej siostry mniej więcej w tym samym wieku co moja Iza zaczęli korzystać z wc. Faktem jest, że córka nie lubiła nocnika-zakup klapy na kibelek dla dorosłych był trafionym pomysłem!!!!

      Usuń
  5. Nie wierze, zeby 9 miesieczne dziecko jasno sygnalizowalo o potrzebie. Zapewne mozna przyzwyczajac dziecko z nocnikiem w tak mlodym wieku, chociaz wedlug mnie to ewidentnie za wczesnie.
    U Nas Starszak nauczyl sie zalatwiania potrzeb na nocnik I rzucenia pieluchy na dobre w dwa dni. Mial jednak niecale 3 lata. Polubil duzy, z Argosa. Teraz tez korzysta z toalety I siusia na stojaco.
    W nocy tez nie siusia.
    Mlody ma porywy, ze sciagnie pieluche I nasiusia w nocnik, ale do odpieluchowania jeszcze daleko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama mówiła, że zawsze wiedziała kiedy brat chce na nocnik. Moja Hania na przykład klepała się po pampersie, zanim nauczyła się mówić psi. Oczywiście nie od razu.


      Ja uważam, że dziecko samo dojrzeje do tego, z Naszą drobną pomocą :)

      Usuń
  6. Nadal walczymy :( Moja Młoda też woli zwykły nocnik ;) z grającego musiałam wyrwać muzyczkę bo się bała;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja bratowa kupiła swojej córce grający nocnik i przez to mała już więcej nie chciała na niego usiąść :D Dopiero po dłuższym czasie, zaczęła wołać, ale to trzeba było ją wysadzać na normalnym kibelku :)

      Usuń
  7. U nas takie przygody jeszcze długo przed nami. :) Ale pocieszyłaś mnie, że przyzwyczajanie do nocnika wcale nie musi być takie straszne. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas ze starszym odpieluchowywanie zaczęliśmy jakoś jak miał półtorej roku, młodszy chyba też tak jakoś. Choć młodszy zaczął ładnie siadać po jakimś czasie na nocnik i sie załatwiać, to starszy nie chciał nigdy z nocnika korzystać! Nocnik nosił na głowie! Za to wolał korzystać z dużego kibelka! Kupiliśmy mu nakłdke na sedes i dodatkowy schodek, żeby sam siadał lub stawał przy kibelku no i nauczył sie raz dwa. Ale to było już tak dawno temu :) Niedługo znów będzie u mnie dzidziuś, to pewnie za rok zaczniemy od nowa naukę nocnikowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, na każde dziecko trzeba mieć inny pomysł :) Mi mama mówiła, że jako jedyna w nocniczek nie robiłam z rodzeństwa. Od razu chciałam na dużym kibelku i rodzice kupili nakładkę :)

      Usuń
    2. Oj tak, każde dzieciątko jest inne i trzeba innego podejścia do niego.

      Usuń
  9. My cały czas próbujemy. Raz jest lepiej, raz gorzej, bo Gaja nadal nie jest przekonana do nocnika. Mam nadzieję, że w końcu się jej odwidzi, bo dobrze wie, do czego służy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie pora, to sama na niego usiądzie, bez Twojego namawiania :)
      Wiesz, u Nas też może być różnie. Może się Hance za jakiś czas odwidzi i znów na nocnik nawet nie będzie chciała spojrzeć :D

      Usuń
  10. Z doświadczenia Ci powiem, że każde dziecko ma swój czas :-) Jedne dzieci korzystają około roku, inne dopiero jak mają 3 lata. Można wisieć z tym nocnikiem nad dzieckiem, wysadzać i się starać ale jak dziecko nie jest gotowe samo w sobie to się to nie uda :-) My pozbyliśmy się pieluch równo z 2 urodzinami :-) Ale kolega Młodego, równolatek dopiero pół roku później mimo wielu prób. Wam gratuluję i życzę by się to już utrzymało :-)) Mała dzielna :-)))

    ps. W końcu odkryłam o co chodzi z Twoim blogiem, bo się ostatnio gubiłam :))

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas odpieluchowanie czeka na lato. Tez mamy nocnik z fp, tylko w wersji żabki :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzymam kciuki, aby i u Was gładko poszło :)

      Usuń
  12. Ale macie fajny nocnik w biedronkę!
    Moja Kalina siedzi, bo siedzi. Jak ją posadze to siedzi grzecznie, bawi się. Jak coś przy okazji zrobi, to reaguję, biję jej brawo, cieszę się jak głupia, daję jej do zrozumienia, że o to własnie chodzi. Ale ona i tak nie sygnalizuje, kiedy chce siku.

    Nie wiem, nauczymy się prędzej czy później.

    OdpowiedzUsuń
  13. My mamy taki zwykły, Ikeowsi nocniczek. O ile z siku nie było problemów, to pojawił się problem tych "grubszych spraw". Teraz, gdy miała rozwolnienie, znowu się przełamała i ładnie robi kupki i do nocniczka i do sedesu.
    Gratuluję sukcesu w zakończeniu treningu czystości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas od razu była nakładka, ale nie zaczęliśmy treningu tak wcześnie ☺

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger