piątek, 2 stycznia 2015

Postanowienia Noworoczne :)



Nigdy nie miałam w zwyczaju planowania kolejnych 12 miesięcy. Przecież nigdy nie wiadomo co Nas czeka. Nie miałam żadnych postanowień- z góry zakładałam, że w nich nie wytrwam...

Ostatnio w jakimś poradniku wyczytałam, że istnieją twarde dowody na to, że jeśli jasno określę życiowe pragnienia, to ich realizacja znacznie się przyspieszy... Hmm... może faktycznie tak jest?!
Jak każdy mam marzenia, plany, nadzieje ... ale niestety na niektóre z nich nie mam do końca tylko ja wpływu, zależne są one od wielu innych czynników.
I tak właśnie jest w przypadku budowy Naszego domu, powrotu do pracy, przetrwania całego roku bez zmartwień i choroby...
ALE są i takie cele, które osiągnąć mogę tylko dzięki samozaparciu.

Wyczytałam również, że ustalenie i zapisanie na kartce konkretnego celu powoduje, że podświadomie nakierowujemy na niego myśli i działania. W rezultacie osiągamy swój cel znacznie szybciej. Mechanizm ten warto więc wykorzystać nie tylko do zmiany nawyków, życiowej postawy, czy przestawienia swojego światopoglądu, ale także do realizacji dużych projektów- na przykład remontu mieszkania.
Sposób w jaki myślimy, w dużej mierze ma wpływ na to, czego doświadczamy. Jeśli ciągle narzekamy i nie doceniamy tego co mamy, to opanowuje Nas złość i żal do świata, że inni mają lepiej od Nas.
Kiedyś na zajęciach z psychologii, wykładowca powiedział Nam, że Nasz umysł ma wielką moc. Istnieje tak zwane prawo przyciągania, które polega na tym, że przyciągam do swojego życia rzeczy, o których myślę.
Dobre myśli - dobry owoc, złe myśli- zły owoc...
Czyli w zależności od tego, jakie będą Nasze myśli, takie rzeczy będą przyciągane do Naszej rzeczywistości.
Wykładowca jako przykład opowiedział Nam historię o mężczyźnie, który wiódł skromne życie, codziennie marzył przed snem o wygranej w loterii i o tym na co mógłby przeznaczyć pieniądze. Po paru latach jego sytuacja się poprawiła, wiodło mu się dobrze i nadszedł dzień, kiedy udało mu się wygrać...
No cóż, od czasów studiów marzę o wygranej w totka, ale coś słabo się staram, bo wygrać nie mogę :D
ALE... wybierając się na zakupy w dzień targowy, byłam nastawiona, że jedno jedyne miejsce parkingowe pod Biedronką na mnie czeka... i czekało. Mąż śmiał się, że to przypadek- może i faktycznie, ale nawet nie wyobrażacie sobie jak mnie to rozbawiło i jednocześnie zastanawiało, czy może faktycznie jest tak, jak wykładowca mówił...

Poprzez stosowanie tego prawa, możemy na swoją korzyść kreować rzeczywistość, przyciągając szczęście, radość, pieniądze, ludzi, upragnione sytuacje, wymarzone rzeczy materialne. Aby to osiągnąć, należy TYLKO skupić swoje myśli na tym CZEGO PRAGNIEMY i prawdziwie uwierzyć w to, że to otrzymamy.
Na przykład ludzie cierpiący na poważne choroby- tak bardzo pragną żyć- wiara i ich nadzieja, że się uda przezwyciężyć chorobę- to połowa sukcesu!

Tak więc, kończąc już dzisiejszy wpis... bierzmy kartki i notujmy Nasze postanowienia!

- Koniec z krytyką!
Zacznę się skupiać na faktach i tak zamiast marudzenia, jak to nie lubię zimna i pluchy, pomyślę, że po prostu jest zimno i pada...
- Koniec z negatywnym myśleniem!
Będę myśleć pozytywnie, starać się szukać dobrych stron w tym, co przynosi mi los, nie będę z góry zakładać, że coś się nie uda. DOBRE MYŚLI- DOBRY OWOC!
- Będę wdzięczna
Doceniam to co mam, jak wielkie mam szczęście, ale będę jeszcze częściej o tym myśleć i dziękować Bogu.
A tak przy okazji zapraszam na interesujący wpis na ten temat u Cukrowej myszki - nic dodać, nic ująć!
- Zgubię zbędne kilogramy
W 2014 roku udało mi się zgubić aż 17 kg. To ogromny sukces. Jestem dumna, że podołałam. Niestety od jakiegoś czasu waga stoi, w zumbie przerwa spowodowana moim, Haniulowym i mężowskim przeziębieniem, a potem świąteczna przerwa... chciałabym jeszcze 10 kg ważyć mniej :)  Myślę, że mi się uda :)
- Wzmocnię odporność mężowską, Haniulkową i moją :)
Prócz zdrowej diety, soczki orzeźwiające z cytryny i pomarańczy, tran, cebula na kanapki, a i czosnek czas docenić :)

Czego jeszcze bym chciała? Wiecie dobrze czego :)
Pisałam już o tym  tutaj  :) ale tak jak już wspomniałam, czy moje marzenia się spełnią, okaże się za jakiś czas i muszę pamiętać, że zależne są od wielu czynników, na które niestety nie mam wpływu.

Pozdrawiam, Milena :)


P.S. Zapraszam do ANKIETY , która jest anonimowa i zajmie Wam tylko chwilkę  :*

36 komentarzy:

  1. Ja w zeszłym roku miałam tyle planów i postanowień, a i tak większość i tak wzięła w łeb. U mnie waga spadła ostatnio po wizycie w szpitalu, ale już czuję zbliżające się jojo i jego efekt :D

    PS Gratuluję Ci wszystkich sukcesów i życzę kolejnych w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda... trzeba skupic sie na dobrych myslach I wysylac pozytywne wibracje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się planowanie jest ważne! Życzę żeby było tak jak sobie założysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja z kolei w 2014 r. nabrałam kilogramów ;) ale właśnie w 2015 r zamierzam to zmienić i mocno w to wierzę, że się uda :) Bardzo motywujący wpis i życzę Ci żebyś osiągnęła wszystko to co sobie postanowiłaś i nawet jeszcze więcej :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki :) Dobra dieta, ćwiczenia i sukces gwarantowany :)

      Usuń
  5. Ja w tym Nowym Roku postawiłam sobie jeden cel - być szczęśliwą. Nie ważne czy z nadwagą (ona mi chyba nigdy nie grozi) czy z niedowagą, ważne, że z uśmiechem na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku! Grunt to pozytywne myślenie! Coś w tym jest i czasem się zastanawiam dlaczego zamiast myśleć pozytywnie wolimy narzekać.

    OdpowiedzUsuń
  7. pozytywne wibracje to podstawa, ja jednak postanowień nie czynię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie robiłam i dalej nie robię postanowień noworocznych, jednak jakieś tam plany zawsze co roku i marzenia są. A potem powoli dążę do zrealizowania wszystkich marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak zapiszesz, co chcesz osiągnąć, to masz większą motywację :)

      Usuń
  9. Ja swoje postanowienia też już gdzieś zapisałam, ale najbardziej skupię się na tym, żeby być szczęśliwa. Reszta przyjdzie sama!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozytywne myślenie to połowa sukcesu tak więc myśl
    pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesteś pewna, że dasz radę sprostać? Bo ja miałabym problemy :))
    Ale życzę realizacji celów! U mnie tylko 3 - ale za to jakie!

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. sama napisałaś że ten ktoś wygrał w totka "po paru latach" :) wiesz to pojęcie względne i musisz "przyciągać" te myśli dalej :) co do odporności dla Hani to u nas sprawdził się tran o smaku owoców egzotycznych.na kapsułki jest jeszcze za mała, a sam bez smaku niewiele dorosłych przełknie. ten egzotyczny podszedł Żabci i pije :) jej podeszły rybki na opakowaniu i rybka do rysowania :) pewnie dlatego się do niego przekonała, bo my degustowaliśmy i smak taki ... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy tran z mollera o smaku cytrynowym. Hance zasmakował :)

      Usuń
  13. Tak, tak i jeszcze raz tak! Wierzę bardzo w pozytywne myślenie, nakierowywanie itp itd :) Wierzę też, że wszystko ma swój sens, wszytsko dzieje się po coś, nawet jeśli to jest przykre czy złe :-))
    Tobie życzę wytrwałości :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie postanowienia bardzo mi się podobają, chyba i ja spróbuje wizualizowac pewne rzeczy, których pragnę. Co do odporności polecam koniecznie czystek i olej kokosowy, więcej na ten temat jest u mnie w zakładkach o zdrowym stylu życia, tam jest post o odporności właśnie :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Wzmocnienie odporności i u mnie konieczne, ale ja dbam o to już jakiś czas ze względu na swoje częste przeziębienia.
    Tran polecam ;) kiedyś dzięki niemu rok nie chorowałam, ani nawet się nie przeziębiałam.
    U mnie postanowień nie wiele, jakieś dwa małe, drobnostki.. ale takie, co chciałabym zmienić :) Nigdy nie stawiałam sobie jakiś specjalnych postanowień..nigdy nie wiadomo jak życie się potoczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, nie wiemy, co Nas czeka. Mimo to uważam, że warto jednak postanowić sobie coś i w chwili zwątpienia czy bezsilności przypomnieć sobie o Naszych postanowieniach.
      A tran Hani podajemy z Mollera, a i my w kapsułkach używamy :)

      Usuń
  16. Bardzo fajne postanowienia, zwłaszcza koniec z negatywnym myśleniem. Tez nad tym bardzo intensywnie pracuję. Trzymam kciuki, żeby wszystkie cele udało Ci się zrealizować:).

    OdpowiedzUsuń
  17. No wiec przywoluje dobre mysli...mam wielka nadzieje, ze rok 2015 doswiadczy nas jedynie pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Powodzenia w realizacji zadań noworocznych! u nas też długa lista - oby cześć chociaż udało się zrealizować ;). Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger