sobota, 15 marca 2014

Mama na zakupach


Z reguły wybieram się na zakupy z mężem i Hanią. Lubię z mężem kupować, bo dobrze mi doradza :) A Hanię zabieramy ze sobą wszędzie- no jakby inaczej :)
Wczoraj akurat mąż był marudny i mając przed oczyma wizję całego dnia w centrum handlowym wcale mu się nie dziwię... Dlatego też szlajałam się od sklepu do sklepu sama z Hanią, która grzecznie przez ten cały czas siedziała we wózku, a mężulkowi pozwoliłam skoczyć do kolegi na męską pogaduchę.

Dzięki wczorajszej wyprawie, uświadomiłam sobie, że sklepy wcale nie są przystosowane na wizyty mamusiek ze swoimi małymi dzieciaczkami. Na palcach jednej ręki mogę wyliczyć sklepy, gdzie było miejsce, żeby wjechać i wyjechać wózkiem. To trochę utrudniło zakupy, ale nie narzekam.

Zastanawia mnie tylko jedno, dlaczego właściciele owych sklepów nie wpadli na pomysł 'przemeblowania' swojego sklepu tak, żeby kobieta z wózkiem się zmieściła... Przecież matka z dzieckiem też ma prawo wybrać się do centrum handlowego, a nie tylko siedzieć w domu, a poza tym nie wszystkie mają szansę wybrać się na zakupy same, albo z "pomocnikiem" który popilnowałby dziecko w czasie, gdy matka buszowała by po sklepie.


Czy ja się czepiam, czy troszkę mam racji? :)
Zwróciłyście na to uwagę robiąc zakupy w CH?
Wolicie same robić zakupy, czy w towarzystwie?

11 komentarzy:

  1. oj z wózkiem to ciężko...sama się o tym nie raz przekonałam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciezko ciezko z wozkiem wjechac. W rezultacie czego ja na zakupy praktycznie zawsze chodze sama i nad tym boleje, bo czasami przydalby mi sie ktos kto by mi doradzil. MI jeszcze dokucza jedna rzecz, glosna muzyka - taka na caly regulator. Nie wszedzie tak jest, ale zdarza sie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem przez tą głośną muzykę "czacha dymi". Po zakupach w CH zawsze dokucza mi ból głowy ...

      Usuń
  3. Hm..ciężko mi powiedzieć bo nie byłam jeszcze w takiej sytuacji, z obserwacji nie wydaje mi się to być problemem ale może to tylko u mnie albo za mało zwracam na to uwagę nie pchając wózka?
    Jedno jest pewne, że sklepy powinny dostosować się do każdego klienta w razie możliwości oczywiście.. nawet dla kogoś na wózku czy Mamy z wózkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, POWINNY. W większości tak niestety nie jest :(

      Usuń
  4. Nienawidzę zakupów a tym bardziej CH. A CH + zakupy to już tragedia, jak już muszę to wole skoczyć do jakiejś Biedronki czy innej stonki. Sklepy w dupie maja za przeproszeniem czy Ty z wózkiem, nosidełkiem czy fotelikiem się zmieścisz. Czasem sama z koszykiem który każą brać przy wejściu nie mogę się przepchać między wieszakami. Wiadomo wszędzie chodzi o kasę. Więcej wieszaków na mniejszej powierzchni to mniej za czynsz, przy większym zarobku na większej ilości towaru. Do rzadko której apteki wjedziesz wózkiem, bo albo schody, albo drzwi,albo próg albo ciasno. Matka z wózkiem to nic bo w ostateczności taszczysz malucha na rękach, ale niepełnosprawni to dopiero mają przerąbane...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie TAK. Dlatego jak już muszę się wybrać na zakupy do CH, to jestem chora. Takie zakupy wystarczą mi na najbliższe pół roku.

      Usuń
  5. Ja jakos problemu nie zauwazylam jesli chodzi o mnie , wozek I zakupy... wiekszosc sklepow latwo - dostepnych. Zapraszam do mnie na rozdawajke ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tylko pozazdrościć, że jest jak należy :) U nas niestety ciężko :(

      Usuń
  6. Chwilę to zajęło, ale udało mi się nadrobić :) Bardzo fajnie piszesz!!! Zapraszam do siebie :)

    http://stormofhormones.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger