piątek, 21 lutego 2014

Badania prenatalne

Zadaniem badań prenatalnych jest wykrycie chorób wrodzonych i genetycznych. Głównie zaleca się je kobietom, które są w swojej pierwszej ciąży po 35 r.ż.

Wyróżnia się badania inwazyjne (na przykład wymagają pobrania płynu owodniowego)  i nieinwazyjne (opierają się o ultrasonografii lub testach krwi).

Etapy diagnostyki prenatalnej:
1) Badanie USG przesiewowe między 11 a 13 i/lub 18 a 24 tygodniem ciąży. Badania te umożliwiają poza oceną ryzyka wystąpienia nieprawidłowości chromosomowych, także rozpoznanie wielu wad wrodzonych u płodu oraz ocenę powikłań charakterystycznych dla II i III trymestru ciąży.
2) Badanie biochemiczne (pobranie krwi od matki)
3) Konsultacja specjalisty i komputerowa analiza wyników ryzyka wystąpienia nieprawidłowości płodu.

Zaletą badań prenatalnych jest rozwianie wątpliwości i uspokojenie kobiety ciężarnej, zatroskanej o zdrowie swojego nienarodzonego dziecka.

Więcej informacji można znaleźć w internecie na stronach konkretnych szpitali, które zajmują się tego typu badaniami.
Muszę również wspomnieć, iż na bezpłatne badania prenatalne mogą liczyć kobiety spełniające odpowiednie kryteria wiekowe oraz te, u których pojawia się ryzyko urodzenia z wadą.

Kiedy zaszłam w ciążę, akurat było głośno o tych badaniach. Zarówno u mnie jak i u męża w rodzinie nie pojawiły się w przeszłości choroby genetyczne i wady wrodzone. Jednak, pomimo to i pomimo tego, że dopiero co jestem po 20stce, zdecydowaliśmy się, że dla własnego spokoju wybierzemy się na te badania. Wybraliśmy się do Szczecina (jazda autem była ciężka dla mnie, siedzącej na miejscu pasażera- miałam wrażenie, że choroba lokomocyjna mnie dopadła), umówieni byliśmy na konkretną godzinę. W poczekalni było mnóstwo kobiet, Zarówno tych po 20stce, jak i po 30stce czy 40stce. Trochę musieliśmy poczekać, ponieważ lekkie opóźnienie mieli.
Pobrano mi krew, potem byłam na konsultacji ze specjalistą, który wypytywał o ciążę, dolegliwości ciążowe, czy w rodzinie ktoś chorował itp. Następnie zabrano mnie na badanie USG. Trochę to wszystko trwało, ponieważ lekarz sprawdzał wszystko dokładnie, o wszystkim mnie informował, pokazywał. Na koniec pokazał mi maleństwo w 3D. Malutka machała rączką jakby wiedziała, że ją podglądamy :)
Całe badanie kosztowało 350 zł. Wyniki z USG i pamiątkowe zdjęcia do albumu otrzymałam na koniec. Lekarz powiedział, że wszystko jest jak należy, nie ma się co martwić. Zostałam poinformowana, że wyniki z badań krwi przyjdą pocztą na podany przeze mnie adres i że w razie czegoś niepokojącego, informacja będzie dołączona do wyników. Na całe szczęście wszystko było w porządku :)

Diagnoza pozwala na bezpieczne prowadzenie ciąży i umożliwia podjęcie leczenia już w czasie życia płodowego, a także przygotowanie specjalistycznej opieki medycznej zaraz po urodzeniu się dziecka. Dlatego, kiedy z mężem postaramy się o rodzeństwo dla Hani, to ponownie wybierzemy się na te badania- tak profilaktycznie, dla własnego spokoju.


2 komentarze:

  1. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad tymi badaniami i doszłam do wniosku, że nawet jeśli nie byłabym po 30stce w ciąży to chyba też zdecydowałabym się na takie badania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Te badania są dobre i zdania nie zmienię. Po nich byłam spokojna przez całą ciążę, a spokój kobiety ciężarnej jest najważniejszy :)

    OdpowiedzUsuń

Komentować może KAŻDY. Dlatego też, będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad :)

Należy pamiętać, że dyskusja może się toczyć bez używania słów obraźliwych i krzywdzących.

Dziękuję Ci za odwiedzenie mojego bloga i zapraszam ponownie :)

Copyright © 2014 Cytryniaki , Blogger